webriddles

Cześć! Wreszcie się przełamałem aby założyć własnego bloga. W związku z tym będę tutaj, od czasu do czasu, zamieszczał jakieś posty, Jedne bardziej związane z moim życiem inne mniej. Myślę iż moje teksty będą nawiązywały do takich tematów jak muzyka, informatyka, film, turystyka, życie prywatne i "inne". Serdecznie zapraszam do lektury :)

Koniec

niedziela, 25 lipca 2010

Tak, podjąłem tą decyzję. Kończę prowadzenie tego bloga. Koniec bajek, koniec pierdół o moim prywatnym życiu itd. Czemu? Bo nie czuję potrzeby prowadzenia bloga, nie mam co pisać, a przede wszystkim nie mam na to czasu. Jednak w blogach ważna jest systematyczność z czym od zawsze były u mnie problemy. Tak więc jest to ostatni post. Możliwe jest jednak, że kiedyś tutaj wrócę, napiszę co u mnie słychać, ale nie liczyłbym na zbyt szybko. Żegnam...

Etykiety:

Vanitas vanitatum, et omnia vanitas

środa, 7 lipca 2010

Podobno dawno nie pisałem, to dzisiaj napiszę. Od razu uprzedzam, że notka nie będzie zbyt optymistyczna, ponieważ niedawno wróciłem z pracy, jestem zmęczony, a to z reguły idzie w parze z moim podwyższonym poziomem wkurzenia. No więc tak, praca generalnie mi się podoba, tylko, że jest strasznie męcząca. Cóż taka jest w sumie praca fizyczna, męczy człowieka, ale też na ogół jest dobrze płatna. Poza tym lubię to co robię i sprawia mi to satysfakcję. Myśląc o tegorocznych wakacjach myślę głównie o tym, czy się wyrobie ze wszystkim, co mogę odpuścić kosztem czegoś innego. Przez te wakacje czeka mnie do zrobienia 6-7 stron int. do tego kolejna sesja zdjęciowa do filmu, prawo jazdy, Sorontar, praca itd. A chciałbym jeszcze gdzieś pojechać, coś zwiedzić. eh...

Vanitas vanitatum, et omnia vanitas

Etykiety:

Fantazjada The Movie

niedziela, 4 lipca 2010

Obejrzałem dzisiaj zmontowane sceny z naszego filmu. Jakość słaba, bo montował Kamil pewnie na mało wydajnym sprzęcie plus utrata jakości podczas kompresji. Ogólnie pozytywnie, fajnie wszystko wygląda. Najbardziej mnie martwi dźwięk który jest marnej jakości, ale postaramy się coś z tym zrobić. Pod koniec sierpnia kolejna sesja zdjęciowa, jak zwykle nie chce mi się, ale trzeba będzie dać radę. To by było chyba na tyle... :-P

Etykiety: