webriddles

Cześć! Wreszcie się przełamałem aby założyć własnego bloga. W związku z tym będę tutaj, od czasu do czasu, zamieszczał jakieś posty, Jedne bardziej związane z moim życiem inne mniej. Myślę iż moje teksty będą nawiązywały do takich tematów jak muzyka, informatyka, film, turystyka, życie prywatne i "inne". Serdecznie zapraszam do lektury :)

Ubuntu cz.1

wtorek, 27 października 2009

A więc od początku tego tygodnia, a w zasadzie to od zeszłego weekedn'u pracuję na dystrybucji Linuxa pod nazwą Ubuntu. Pierwsze wrażenia są na prawdę bardzo pozytywne. Szokiem dla mnie był fakt, że skaner który nie działał pod Win XP, nagle bez żadnego bawienia się w sterowniki zaczął działać! Generalnie wszystko działa jak należy. Brakuje mi niestety paru programów do których się już przyzwyczaiłem np. phpDesigner, Adobe Photoshop CS3 czy nawet Gadu-Gadu. Na szczęście są linuxowe odpowiedniki tych programów (oczywiście IHMO gorsze) jak np. Bluefish, Gimp, Kadu. Za jakiś czas napiszę więcej na temat mojego spotkania z Ubuntu. Dzisiejszą notkę ozdobię ładnym screenem mojego pulpitu, gdzie widać jak wygląda interface systemu (i moją rozmowę z Marleną, którą serdecznie pozdrawiam z tego miejsca :P).

~Screenshot of my desktop

Etykiety:

Skany

Dzisiaj zaprezentuję moją twórczość z ostatniego tygodnia. Zainstalowałem Ubuntu i mój skaner zaczął działać, więc mogłem wreszcie po skanować, nie prosząc o to nikogo ze znajomych. Dobra, ale żeby nie przedłużać, oto one. Dwa skany. Na pierwszym:

~Zenon Kowalsky
Miły starszy pan, z pochodzenia polak, wyemigrował do USA w czasie II.w.ś. i już tam pozostał, nigdy nie odwiedzając swojej ojczyzny.



Natomiast drugi skan, przedstawia miłego robota o wdzięcznym imieniu R01Y09, który pokazuje swój bunt przeciwko działaniom człowieka.

~Robot R01Y09

Etykiety:

Work Office

poniedziałek, 19 października 2009

Dobra, wreszcie uprzątnąłem śmieci z biurka. Oto jak wygląda moje stanowisko pracy w domu :-)


W sumie nie miałem aż takiego dużego bałaganu na biurku, tylko że jestem leniwy i mi się wcześniej nie chciało.

Etykiety:

Opowiadanie cz.1

piątek, 2 października 2009

Obraz z DeviantArt.com by ~jethrun

Po długiej nieobecności, natchniony blogiem koleżanki, postanowiłem zawitać w swoje progi. Jak zawsze kiedy wracam z dalekiej podróży odprowadziłem konia do stajni, ściągnąłem z niego siodło, wyczesałem i nasypałem owsu do koryta. Obłocone buty z wysokimi cholewami zostawiłem na ganku, wraz z przemoczonym płaszczem. Lało tego dnia jak z cebra, a nawet jeszcze gorzej. Człowiek czół się jak by stał pod wodospadem otoczony ścianą wody. Na szczęście w izbie było ciepło i przytulnie. Grumin, zaprzyjaźniony gnom, zawsze dbał o mój dom podczas moich nie obecności. Porządny z niego gość. Przemarznięte nogi zamoczyłem w gorącej wodzie, kiedy Grumin podał mi ciepłą kolację
- Jak było, Sam? - spytał.
- Wiesz jak to jest kiedy samotnie jeździsz miesiącami za jednym celem, a on zawsze wyprzedza Cię o krok. Chyba jest już na to za stary Grumin.
- Ty?! - roześmiał się gnom dokładając do kominka. - Ty jesteś jak ten, no... Maloy. Gość ma już sześćdziesiątkę na karku, a dalej łapie tych konowałów. To prawdziwy twardziel, spotkałem go raz w Demilnocie. W tamtejszej karczmie sam rozwalił czterech młodzików. Było to chyba z pięć, a może sze...
- To wszystko zaczyna mnie wykańczać. Nie mam już sił uganiać się za bandziorami, sypiać w lasach, w zimnie. Wszystkie kości mnie już bolą od tego spania na ziemi. Chyba już czas się ustatkować, wiesz rodzina te sprawy.
- O czym ty mówisz?! Jesteś najlepszym łowcą głów w imperium, Sam! Każda kobieta oddałaby wszystko żeby się tylko z tobą przespać. Chyba zapomniałeś już, że nie jesteś byle łowcą, nie pracujesz na jakiś wsioków którzy chcą żeby znaleźć ich córki które poszły dawać dupy w innej wsi. Jesteś Sam Klainvil! Najlepszy z najlepszych. Tylko Maloy może ci dorównać!
- Może masz rację, może po prostu muszę się przespać. Jadę jutro do miasta, możesz zabrać się ze mną. - rzucił na odchodnym i trzasnął drzwiami do swojej izby.
- Baby mu trzeba, psia jego mać! Będzie mi tu marudził sukinkot, że jest za stary, że go plecy bolą! Chyba potrzebuje porządnej roboty!

c.d.n.

Etykiety: