webriddles

Cześć! Wreszcie się przełamałem aby założyć własnego bloga. W związku z tym będę tutaj, od czasu do czasu, zamieszczał jakieś posty, Jedne bardziej związane z moim życiem inne mniej. Myślę iż moje teksty będą nawiązywały do takich tematów jak muzyka, informatyka, film, turystyka, życie prywatne i "inne". Serdecznie zapraszam do lektury :)

Nowy pomysł

czwartek, 15 kwietnia 2010

Ostatnio po głowie zaczyna mi chodzić pomysł, aby jakoś bardziej zainteresować się produkcją filmową. W sumie kręci mnie bardzo dużo rzeczy związanych z filmem. Lubie oglądać filmy, słuchać muzyki filmowej, lubię wiedzieć jak się robi filmy. Jak zaczęliśmy robić własny film kurde, zaczęło mi się podobać. Co prawda średnio podoba mi się granie, tzn. to jest fajne, ale nie jeżeli jest się głównym bohaterem i trzeba się nauczyć tańczyć (wrr...). Zdecydowanie wolę w tym całym przedsięwzięciu, bawić się w dźwiękowca, patrzeć czy oświetlenie jest odpowiednie, czy kamera stoi na właściwym miejscu, czy wszystkie elementy dekoracji i rekwizyty są na właściwym miejscu itd. O wiele większą frajdę sprawia mi cała ta otoczka w okół produkcji filmowej, całe te zaplecze kuchenne i cały ten proces powstawania karpatki, którą później widzowie pożerają swoim wzrokiem. Mógłbym być takim Clintem Eastwoodem, który reżyseruje swoje filmy, tworzy do nich muzykę i gra w nich główne role. Człowiek kombajn! Tylko, że ja, tak jak już wcześniej pisałem, wolałbym mniej grać :-P Nawet zacząłem się zastanawiać czy nie znaleźć sobie jakiejś takiej fuchy, ja wiem, pomocnik na planie filmowym. Mógłbym wtedy zobaczyć jak to wygląda, bo podejrzewam, że nasza produkcja filmowa daleko odbiega od tego jak to na prawdę wygląda. Mam w planach zakup paru książek jednego wydawnictwa :
  • Format Scenariusza Filmowego
  • Jak napisać scenariusz filmowy
  • Sztuka Produkcji filmowej (na tej książce mi jak na razie, najbardziej zależy)
  • Światło w filmie
  • Dźwięk w filmie

Jak widzicie, jest tego sporo, a książki też do najtańszych nie należą. Może sobie przez wakacje kupię ze dwie, trzy. Zobaczymy. Generalnie, to nie jest rzecz którą można robić hobbistycznie, tu już trzeba poświęcić więcej swojego czasu i pieniędzy, więc decyzja filmowaniu jest dość ciężka do podjęcia. Koniec.

P.S. Nie lubię jak mi się plany na przyszłość zmieniają.

Etykiety: