Wszedł na wzgórze, a zszedł z góry
poniedziałek, 22 marca 2010

Posłuchajcie
Dzisiaj trochę o muzyce, a mianowicie o soundtracku z filmu "The Englishman Who Went up a Hill But Came Down a Mountain". Muzykę tę skomponował nie jaki Stephen Endelman, nie miałem okazji go wcześniej przesłuchać, ale ta płyta jest wręcz magiczna. Irlandza muzyka w tle jest niczym narkotyk, a dopełniające ją inne dźwięki jak po prostu nie mogłyby być dobrane lepiej! Muzyka ta wypełnia mnie i jedyne co mogę powiedzieć słuchając jej to tylko "Ah...!", nie ma się do czego przyczepić, po prostu majstersztyk. Niestety, muzyka ta jest ciężko dostępna i na razie muszę się zadowolić słuchaniem 30s. kawałków na amazonie. No cóż, może z czasem to się zmieni. Są to dźwięki do których na pewno będę wracał i przy których będę się relaksował, a cała ścieżka dźwiękowa otrzymuje ode mnie, jakże prestiżową nagrodę, statuetkę "Polecam, Michał Osiński" ;-)
Etykiety: Muzyka
<< Strona główna